Będąc dzieckiem każdy z nas miał mały senny koszmar. Jedni pamiętają inni chcą zapomnieć, a jeszcze inni kompletnie nie zwracają na to uwagi. Jak byłam małym szkrabem to często zdarzało mi się łazikować w nocy po mieszkaniu albo budzić się przy łóżku. Nigdy nie zapomnę swojego dziecięcego snu. Taki mały koszmar, z upływem lat zaczynam się zastanawiać czy miał on jakieś ukryte przesłanie. Zamykając oczy przenosiłam się w dziwne miejsce, stałam na skale otoczona mrokiem było tak strasznie ciemno, że strach paraliżował moje ciało i nagle pojawiał się za mną ktoś, jakaś postać która energicznym ruchem zepchnęła mnie w dół. Lecąc nie czułam strachu lecz ciepło im niżej tym cieplej i jaśniej. Gdy światło było juz bardzo wyraźne otoczenie zaczynało parzyć i piec. Senny koszmar kończył się w momencie spotkania z czymś bardzo gorącym i zamiast leżeć grzecznie w łóżku to budziłam się obok…
J.
Tagi: sen
Zobacz podobne wpisy:
One comment
Dodaj komentarz